Pod okiem najlepszych uczyliśmy się zachowań w starciu z niebezpiecznym przeciwnikiem. W szkoleniu wzięli udział przede wszystkim medycy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz oddziału psychiatrycznego.
Nie musicie uczyć się wielu rodzajów technik, bo w chwili zagrożenia trudno wam będzie wybrać tę najwłaściwszą. A czasu na myślenie nie będzie – musicie działać instnktownie, stosując jedną utrwaloną i skuteczną metodę – tłumaczył Jan Nycek, wielokrotny mistrz świata w filipinskich sztukach walki, organizator licznych szkoleń dla służb mundurowych, twórca programów szkoleniowych z zakresu technik interwencyjnych i walki wręcz.
Przez kilka godzin mistrz uczył naszych medyków bezpośredniej obrony, jaką można zastosować w kontakcie z agresywnym pacjentem lub np. jego krewnym. – Zdarzają się sytuacje, gdy czujemy się zagrożeni, niepewni i zwyczajnie się boimy, bo pacjent jest wulgarny, rzuca przedmiotami i trudno przewidzieć, jak daleko się posunie – mówi Dominika Gniewek, pielęgniarka z Klinicznego Oddziału Psychiatrycznego i Leczenia Stresu Bojowego, jedna z organizatorek szkolenia. – Proponowane ćwiczenia nie są trudne, ale trzeba je po prostu znać, by poczuć się pewniej, gdy przyjdzie co do czego.

Jak pokazują badania, w Polsce, ale i na całym świecie, rośnie liczba ataków na personel medyczny. Najczęściej cierpią ratownicy pracujący w karetkach pogotowia, personel szpitalnych oddziałów ratunkowych, oddziałów psychiatrycznych, ale tak naprawdę na kontakt z agresorem w miejscu pracy są narażeni medycy niezależnie od oddziału lub przychodni. Szacunki pokazują, że nieprawidłowe zachowania dotykają nawet 90 % pracowników ochrony zdrowia. Co piąty z nich przynajmniej raz poczuł się zagrożony, a połowa przyznaje, że obawiała się o swoje życie w kontakcie z agresywnym pacjentem. Najczęściej kończy się na agresji słownej, niekiedy szturchaniu, popychaniu, ale zdarzają się także próby – skuteczne lub nie – uderzenia medyka.
Polska nie jest wyjątkiem – w Niemczech ponad 81 % pracowników ochrony zdrowia doświadczyło agresji werbalnej, w Chinach aż 85 % lekarz doznało przemocy w miejscu pracy. – Skala nieprawidłowych zachowań, niestety, rośnie – przyznaje komendant 4. Wojskowego Szpitala Klinicznego gen. bryg. dr hab. n. med. Wojciech Tański. – Nie chcemy pozostawić naszego personelu medycznego bez pomocy, stąd to szkolenie. Mam wielką nadzieję, że nikt nie będzie musiał wykorzystywać metod, których dzisiaj się nauczył.

Szkolenie obejmowało podstawowe zachowania obronne w obliczu ataku nieuzbrojonego, ale także uzbrojonego w ostry przedmiot napastnika. Mistrz Jan Nycek uczył, jaką postawę przyjąć, na co zwrócić szczególną uwagę, jak wykonać unik, ale pokazał także bardziej skuteczne chwyty umożliwiające obronę. – To było bardzo ciekawe i atrakcyjnie przeprowadzone szkolenie. Najważniejsze, że przećwiczyliśmy wszystko w praktyce, a teoria była jedynie dodatkiem – komentowali uczestnicy. Po zakończeniu zajęć wszyscy odebrali certyfikat potwierdzający zaliczenie kursu „Bezpieczny medyk”.
Fot i tekst: MK
Relacja w Faktach TVP Wrocław: (Od ok. 12:17)