Poczta
elektroniczna

szpital@4wsk.pl

Dane adresowe

4 Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką SP ZOZ
ul. Rudolfa Weigla 5, 50-981 Wrocław

KOLEJNY SUKCES ORTOPEDÓW

KOLEJNY SUKCES ORTOPEDÓW

KOLEJNY SUKCES ORTOPEDÓW

Data dodania:

Ośrodek Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej i Rehabilitacji naszego szpitala poszerzył ofertę leczenia. Kilka dni temu po raz pierwszy zoperował pacjentkę z nowotworem kości ramieniowej, wykonując alloplastykę poresekcyjną.

70-letnia pani Halina, mieszkanka Bralina koło Kępna, cierpiała dwa lata zanim zdecydowała się na leczenie bolącego ramienia. – Pobolewało, więc od czasu do czasu, brałam leki. Aż któregoś dnia wnuczek uderzył mnie przypadkowo w ramię i poczułam tak silny ból, że zdecydowałam się pójść do lekarza.

Diagnostyka wykazała patologiczne złamanie kości i rozległy złośliwy nowotwór – chondrosarcomę części bliższej kości ramieniowej. – Nowotwory pierwotne kości nie są częste, na Dolnym Śląsku notujemy ok. 40-50 przypadków rocznie – wyjaśnia prof. Szymon Dragan, kierownik Ośrodka Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej i Rehabilitacji 4. Wojskowego Szpitala Klinicznego. –  Chondrosarcoma to zwykle guz lity i w grę wchodzi wyłącznie leczenie chirurgiczne.

Lekarze zdecydowali, że mogą pomóc pacjentce, usuwając duży fragment trzonu wraz z głową kości ramieniowej, a następnie wszczepiając poresekcyjną endoprotezę stawu barkowego. – Bałam się tej operacji, najbardziej, że się nie uda i obudzę się bez amputowanej ręki – przyznaje pacjentka.

Zabieg wykonał ppłk lek. Jacek Słysz: – Usunęliśmy spory, ponad 20-centymetrowy fragment kości ramieniowej obejmujący całą zajętą naciekiem nowotworym i złamaniem kość, wszczepiliśmy endoprotezę poresekcyjną kości oraz połowiczą anatomiczną stawu barkowego, zbudowaną z modułów dopasowywanych indywidualnie dla chorej – wylicza lekarz. Przyznaje, że choć pacjentka została przed zabiegiem dobrze zbadana, a on sam starannie się do niego przygotował, pozostawało kilka wątpliwości. Czy guz nie połączył się z naczyniami w sposób uniemożliwiający ich oddzielenie, czy nie nacieka na mięśnie, czy nie zostanie uszkodzony nerw promieniowy i wreszcie, w jakim stopniu uda się odtworzyć mięśnie rotacyjne barku?

– Zabieg trwał 2,5 godziny, udało się ominąć większe problemy, więc efekt jest taki, jak planowałem – ocenia ppłk Słysz. – Najważniejsze, że proteza jest stabilna – teraz konieczna jest porządna rehabilitacja i czas, by kończyna podjęła funkcję ruchową. Zadowolona jest także pacjentka. – Czuję lekki dyskomfort, ale to nic wielkiego. Najważniejsze, że po zabiegu, gdy oprzytomniałam, lekarz powiedział, że nadal mam rękę – mówi pani Halina. Szpital opuściła cztery dni później.

Obok dr. Słysza w operacji uczestniczyli: lek. Tomasz Godzik, lek. Bartłomiej Kula, dr n. med. Wojciech Dąbrowski, Teresa Jurczyk-Różańska, Magdalena Szweda i Katarzyna Andrzejewska. Zabieg obserwował prof. Dragan. – Cieszę się, że mój zespół wprowadza nowoczesne techniki operacyjne, w tym skomplikowane operacje rekonstrukcyjne w leczeniu nowotworów. Jest do tego dobrze przygotowany  – mówi doświadczony profesor. – Mam nadzieję, że wkrótce będziemy mogli oferować naszym pacjentom jeszcze więcej, być może zabiegi wykonywane przy użyciu ramienia robotycznego.

Najnowsze

Prof. dr hab. n. med. Waldemar Banasiak wyróżniony na liście stu najważniejszych osób w polskiej medycynie.

Prof. Waldemar Banasiak Kierownik Ośrodka Chorób Serca...

NASI NEFROLODZY W SEJMIE RP

9 marca 2023 r. w Sejmie Rzeczypospolitej...

Kondolencje ZDL

Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o odejściu...

Listy gratulacyjne

W dniu 26 lutego br. podczas odprawy...

Przejdź do treści