Regularne badania cytologiczne ratują życie wielu kobiet. Wcześnie wykryty nowotwór szyjki macicy jest w pełni wyleczalny – podkreśla dr Anna Hurnik-Szurkiewicz, kierownik Klinicznego Oddziału Ginekologii Onkologicznej i Prokreacyjnej 4. Wojskowego Szpitala Klinicznego.
Jednym z tematów ostatniego programu „Szlachetne Zdrowie” w TVP Wrocław było zdrowie kobiet oraz konieczność wykonywania cyklicznych badań cytologicznych. – One dają szansę na szybkie wykrycie nowotworu i pełne wyleczenie, nawet z zachowaniem płodności – mówi lekarka. – Natomiast u kobiet, które nie chodzą do ginekologa a zachorują, rozpoznajemy nowotwór w wysokim stopniu zaawansowania.
W Polsce pacjentki mają do wyboru trzy metody badań cytologicznych i, co najważniejsze, wszystkie od kilku miesięcy są refundowane przez NFZ. Różnią się zalecanym odstępem pomiędzy jednym i drugim badaniem oraz skutecznością rozpoznania choroby.
– Cytologię klasyczną robi się co rok. Umożliwia 60-procentową rozpoznawalność nowotworu, a to oznacza, że 40 procent naszych pacjentek, nawet tych chorych, może nie zostać zdiagnozowanych. To bardzo dużo – wyjaśnia Anna Hurnik-Szurkiewicz. – Cytologia płynna pozwala na 70-procentową rozpoznawalność, czyli już o 10 proc. jest metodą skuteczniejszą. A jeszcze lepszy jest test HPV HR połączony z cytologią płynną, ponieważ dokładność tej metody sięga niemal stu procent! Oznacza to, że prawie każdy nowotwór może być wykryty, a następnie szybko leczony. Pobieranie wymazu na HPV jest niezwykle ważne i zdecydowanie to badanie powinny robić pacjentki z grupy wysokiego ryzyka – przekonuje lekarka.
Dr Anna Hurnik-Szurkiewicz przypomina też, że choć cytologię, poza tą klasyczną, można wykonywać co kilka lat, wizyty u ginekologa stanowczo zaleca są raz na 12 miesięcy. – Lekarz zrobi USG, które pomoże ocenić stan jajników, całej macicy, w tym trzonu macicy, miejsca gdzie coraz częściej wykrywamy nowotwory. Warto się badać, by mieć pewność, że nic złego się nie dzieje.
Szlachetne zdrowie (cały materiał od 4 minuty i 40 sekundy)