Aktualności

2016-10-26

Pali się! Ćwiczenia z ewakuacji

Zamaskowany osobnik przedostał się na oddział neurochirurgii i wywołał pożar. Konieczna była ewakuacja pacjentów. Ogień gasiły dwa zespoły strażaków.
Dym wydobywał się najpierw z okien zlokalizowanego na pierwszym piętrze Klinicznego Oddziału Neurochirurgii, a następnie płomienie dotarły do położonego piętro wyżej Klinicznego Oddziału Kardiochirurgii. Ogłoszono alarm, wezwano służby ochrony i natychmiast powiadomiono straż pożarną. Podpalacza udało się szybko ująć, ale konieczna okazała się ewakuacja unieruchomionych w łóżkach, ciężko chorych pacjentów. Kilku z nich przetransportowano na dół na noszach, kilku następnych ewakuowali przez okno strażacy, używając drabiny ze specjalnym koszem. Akcja trwała kilkanaście minut i zakończyła się powodzeniem - wszyscy chorzy (w rzeczywistości pozoranci), bez najmniejszego szwanku,  zostali bezpiecznie przewiezieni karetkami na inne oddziały. – Najtrudniejszą sytuacją związaną z pożarem w szpitalu jest ewakuacja obłożnie chorych. Personel musi wiedzieć, jak się zachować, kogo zawiadomić w pierwszej kolejności o zagrożeniu i jak postępować z pacjentami – mówi Włodzimierz Klesta, organizator ćwiczeń. – Najlepiej przetrenować taką akcję, by w przypadku rzeczywistego zagrożenia nie było najmniejszych wątpliwości.
W ćwiczeniach oprócz strażaków wzięły także udział służby porządkowe szpitala, służba ochrony oraz żandarmeria wojskowa.

Zdjęcia